Po tym jak Eli rozmyślała nad dziwną sprawą,która zdarzyła się przed 2 dniami Robert patrzał na żonę ze zmartwieniem i w końcu do niej podszedł
-co się stało że jesteś smutna?-spytał z czułością w głosie mężczyzna
-nic-odpowiedziała szybko kobieta
-jak nic jak widzę że jesteś smutna i przygnębiona-powiedział Rob zakładając ręce na klatkę piersiową i je skrzyżował
-naprawdę nic się nie stało
*perspektywa Roba*
Wiedziałem że coś ukrywa ale za nic mi nie chciała powiedzieć o co chodzi. więc po krótkim namyśleniu postanowiłem dać jej spokój ale wiedziałem że będę ją obserwował.
*norma*
Kiedy Robert się uspokoił małżonkowie postanowili się przejść z dzieckiem na krótki spacer Eliza ubrała Kamila włożyła go do wózka i wyszli.Kiedy chodzili po parku Kamil naglę zaczął płakać więc Eli wzięła małego z wózka na ręce i razem z mężem usiedli na ławkę jakieś 2 metry od wózka i naglą auto wyjechało z ni kąt i wjechał na wózek
-o matko jakie szczęście że w środku nie było Kamila-powiedział Rob
-tak całe szczęście że mały zaczął płakać bo było by po nim
-mhh-przytaknął Rob
*perspektywa Eli*
kiedy znów przydarzyło się coś dziwnego
Wiedziałem że coś ukrywa ale za nic mi nie chciała powiedzieć o co chodzi. więc po krótkim namyśleniu postanowiłem dać jej spokój ale wiedziałem że będę ją obserwował.
*norma*
Kiedy Robert się uspokoił małżonkowie postanowili się przejść z dzieckiem na krótki spacer Eliza ubrała Kamila włożyła go do wózka i wyszli.Kiedy chodzili po parku Kamil naglę zaczął płakać więc Eli wzięła małego z wózka na ręce i razem z mężem usiedli na ławkę jakieś 2 metry od wózka i naglą auto wyjechało z ni kąt i wjechał na wózek
-o matko jakie szczęście że w środku nie było Kamila-powiedział Rob
-tak całe szczęście że mały zaczął płakać bo było by po nim
-mhh-przytaknął Rob
*perspektywa Eli*
kiedy znów przydarzyło się coś dziwnego



